Transport morski

Długie i obfitujące w zatoki wybrzeża duńskie tworzą liczne, naturalne porty. Wschodniojutlandzkie fordy, zatoki i fordy Zelandii, Fionii i wysp południowych oraz osłonięte, wąskie cieśniny pomiędzy nimi, zapewniające ochronę przed sztormami, umożliwiają statkom wejście daleko w ląd. W związku z tym na końcu każdego fordu jeszcze w średniowieczu powstały miasta portowe. W większości fordy są dostatecznie głębokie, aby nawet dość duże statki mogły dopływać do tych miast, natomiast ujścia rzeczne przeważnie nie nadają się obecnie z powodu małej głębokości do zakładania portów, jak to miało miejsce w czasach wikingów. Gdzie głęboki szlak wodny (farwater) umożliwia ruch statków, a pobliskie wyspy stwarzają osłonę przed sztormami i gdzie przybrzeżne prądy przeciwdziałają zapiaszczaniu, tam stare porty mają zapewniona przyszłość. Przykładem tego jest port w Kopenhadze, założony w cieśninie między Zelandią a wyspą Amager. Pierwotnie leżał on pod osłoną Slotholmu, na dzisiejszym wybrzeżu kanału przy ulicy Gammelstrand, później przy Nyhavn, aż wreszcie zajął dzisiejsze miejsce na wybrzeżach cieśniny Inderhavn.

About author

Related Articles